🐲 Blogi Ludzi Chorych Na Sm

Większość wpisów na blogu ma automatycznie wygenerowany adres URL, ale dobrze jest wiedzieć, że w razie potrzeby można zmienić adres URL dla każdego wpisu. Jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, możesz przeczytać anglojęzyczny tekst na temat prawidłowej struktury adresów URL. Sprawdź, popraw i opublikuj SaMotność wśród ludzi.... Przecież nie jesteś Sam, jest żona, mąż, dzieci, rodzice, przyjaciele, znajomi. Nie odeszli są. Nie zostawili Cię, są. To czemu czujemy pustkę, alienację, odosobnienie....SaMotność? Ok! Mogę generalizować...może chodzi tylko o mnie, albo tylko o mnie i nielicznych z Was... Mamy taką niezwykłą chorobę, która u każdego może objawiać się inaczej...jesteśmy chorzy na to samo, a potrafimy się nie rozumieć. Mamy różne problemy i inne dysfunkcje. Ostatnio gdzieś przeczytałam, czy usłyszałam: "Co łączy chorych na stwardnienie rozsiane? Diagnoza SM." Niestety humorystyczna przypowieść to nie jest... Mam SMowych znajomych bliższych i okazjonalnych...nasze spotkania i rozmowy zawsze zahaczają o chorobę. Z czego to wynika? Nie mamy innych pogodniejszych tematów ? Chodzi raczej o to, ze nie mamy z kim poza sobą o chorobie rozmawiać. We własnym sosie nie wyczuwa się SaMotności, pomimo tak różnych problemow i niestety też różnych własnych opinii na temat tego kto z nas ma teraz mniej lub bardziej komfortową sytuację. SaMotność pojawia si wśród najbliższych...przyjaciół i rodziny. My (ja) chcemy rozmawiać o tym co jest, o tym co można zrobić, o tym co robią inni, a czego nie robią, o tym co będzie, o tym jak się czujemy o tym co nas męczy, a co denerwuje. Chcemy żeby nas pytano... Chcemy żeby o nas dbano... Chcemy, żeby czasem coś za nas zrobiono... Chcemy czuć opiekę i zaangażowanie... Nie jest tak ze bliscy nie chcą nam tego wszystkiego dać...albo, że nie dają nam niczego od siebie...raczej nie wiedzą w jaki sposób, jak również pomimo chęci, nie rozumieją naszych problemow i zachowań. To jest Moja (nasza) SaMotnosc 😔 A to jest moja w ostatnim czasie ulubiona wokalistka, która zawsze rzeczy nazywa po imieniu :)
\n \nblogi ludzi chorych na sm
Krajowy Ośrodek Mieszkalno - Rehabilitacyjny dla Osób Chorych na SM,: zdjęcia i 28 opinie na stronie Nicelocal.pl. Dane kontaktowe.

Młodzieńcza sylwetka, blond włosy i wyraziste oczy. To pierwsze, co rzuca się w oczy, gdy patrzymy na Pawła Gąskę – z zawodu dziennikarza, a prywatnie człowieka od dziesięciu lat zmagającego się z nieprzewidywalną i nieuleczalną chorobą, jaką jest SM – stwardnienie rozsiane. Spis treściWreszcie jakaś diagnoza: – guz mózgu albo SMLekarze mi odmówili, muszę ratować się samNie mogę już z synem połazić po górachStwardnienie rozsiane narzuciło mi określony tryb życiaGdyby nie bliscy, dawno bym się poddałTrzeba codziennie walczyć o siebie i niezależnośćCo to jest stwardnienie rozsiane?Jak rozpoznać chorobę?Terapia łagodzi przebieg choroby Sam postawił sobie diagnozę - SM czyli stwardnienie rozsiane, bo lekarze, do których trafiał, mieli inne pomysły na jego złe samopoczucie. Wszystko zaczęło się od zapalenia tęczówki, które jest jednym z typowych objawów choroby. Ale to nie przekonało ani okulisty, ani neurologa, by wykonać głębsze badania. Zapalenie stawów, zwyrodnienie kręgosłupa – tak brzmiała pierwsza lekarska diagnoza. Potem pojawił się kolejny pomysł – miastenia, czyli choroba charakteryzująca się ciągłym zmęczeniem i znacznym osłabieniem mięśni szkieletowych. – Nawet informacja, że mój brat choruje na SM, nie naprowadziła lekarzy na właściwy trop – mówi Paweł. – Dwóch stwardnieniowców w jednej rodzinie? To niemożliwe, stwierdzili, i przez pięć lat leczono mnie na różne przypadłości, oczywiście bez efektu. A w świecie jest tak, że rodzina każdego chorego na SM jest objęta opieką neurologiczną. U nas nie. Wreszcie jakaś diagnoza: – guz mózgu albo SM Cztery lata temu Paweł doznał porażenia mięśni twarzy. Opadła powieka, a na twarzy pojawił się grymas przypominający uśmiech Jokera z komiksu o Batmanie. Neurolog, do którego trafił, nie owijał w bawełnę: – To stwardnienie rozsiane lub guz mózgu – wypalił beznamiętnie i wypisał skierowanie do szpitala. Przyjęto go bez zwłoki. Po badaniach okazało się, że Paweł ma SM. Z radości aż uściskał lekarza. Ten patrzył na Pawła z dziwną miną, a kiedy usłyszał, że mimo wszystko lepiej mieć SM niż guz w mózgu, tylko się uśmiechnął. – Wtedy naiwnie wierzyłem, że życie z SM nie będzie takie straszne – wyznaje Paweł. – Przecież mój brat chorował od 15 lat i jakoś sobie radził. To ja też będę. Ale rzeczywistość okazała się inna. Po pierwsze, nie patrzyłem codziennie na życie mojego brata, bo od lat nie mieszkam w rodzinnym domu. A on sam niewiele mówił o trudach choroby. Był trochę mniej sprawny, gorzej widział, ale funkcjonował. Szybko przekonałem się, że nie jest tak prosto. Żaden z lekarzy nie rozmawiał z Pawłem. Nikt nie wyjaśniał, na czym polega choroba, jak będzie postępowała, jak z nią żyć, jak leczyć, jakie są szanse na przyszłość. Rzeczywistość skrzeczała. Była diagnoza, ale o leczeniu można było tylko marzyć. Lista czekających na lek była długa, a Paweł stał na szarym końcu tej kolejki. Miał wtedy 35 lat, ale dowiedział się też, że jest za stary na leczenie interferonem, a poza tym wciąż dobrze wygląda, więc nie mieści się w kryteriach, jakie NFZ określił dla chorych, którym refunduje terapię. – Jest pan zbyt depresyjny do leczenia interferonem powiedziała jedna z lekarek w szpitalu. – Nie widzę dla pana szansy. Lekarze mi odmówili, muszę ratować się sam – Pierwszy uświadomiony rzut choroby przeżyłem niedługo po wyjściu ze szpitala – wspomina Paweł. – Straciłem władzę w nogach, rękach i nic nie widziałem. Leżałem w łóżku, próbowałem zachować resztki godności. Karmiono mnie sterydami, które po 2 tygodniach pozwoliły mi samodzielnie wstać z łóżka. Wydawało się, że najgorsze minęło. Ale choroba nie odpuszczała. Kolejny cios zadała na ulicy. Paweł upadł na chodnik. Pozbierał się z pomocą przechodniów. Od razu pojechał do swojej lekarki, ale ta stwierdziła, że to przypadek, że nie można mieć dwóch rzutów choroby w tak krótkim odstępie. Znów porcja sterydów i wreszcie kwalifikacja do dwuletniego leczenia octanem glatiarameru, lekiem zmniejszającym liczbę kolejnych rzutów choroby. – Dwa lata przeleciały raz-dwa – mówi Paweł. – Lekarka stwierdziła, że nie przedłuży mi leczenia, bo wcześniej nie próbowano mnie leczyć interferonem. Dwuletnia, bardzo kosztowna kuracja na koszt państwa poszła w błoto. Co robić dalej? Ale to nikogo poza mną nie interesowało. Rozstałem się z moją lekarką i szpitalem, delikatnie mówiąc, w niezgodzie. Od dwóch lat leczę się na własną rękę. Lek dostaję w formie darowizny od producenta, a opiekuje się mną prywatnie lekarz, który ma czas i cierpliwość, by odpowiadać na nurtujące mnie pytania. Raz do roku jadę do sanatorium, gdzie mam zabiegi krioterapii. Na co dzień ćwiczę na rowerze stacjonarnym i tzw. wiosłach. Nie mogę już z synem połazić po górach Każdego dnia Paweł ściga się z czasem. Jest bardzo sumienny w walce o samego siebie, by oddalić moment, kiedy będzie musiał usiąść na wózku lub nie będzie mógł wstać z łóżka. – SM odbiera marzenia, weryfikuje plany życiowe, zamyka człowieka w coraz ciaśniejszym kręgu niemocy – mówi Paweł. – Co roku razem z synem chodziłem po górach. Skończyło się. Lubiliśmy łazić po zakamarkach Krakowa. Skończyło się. Z aktywnego człowieka stałem się biernym i czekającym niedołęgą, który w wielu sytuacjach wymaga pomocy innych osób. Nie wiem, jak długo utrzymam pełną sprawność. Moja choroba to wyrok. Nikt nie wie tyko, kiedy będzie wykonany, ale czekanie jest trudne. Nie oznacza to, że ze wszystkiego zrezygnowałem. Stwardnienie rozsiane narzuciło mi określony tryb życia Paweł ma drugą grupę inwalidzką, ale nadal pracuje jako dziennikarz. Choroba narzuca ograniczenia, ale pracodawca rozumie potrzeby chorego człowieka. Paweł ma dłuższy urlop, krócej pracuje, dostaje co roku zapomogę finansową. – Mam za sobą okres wielkiej rezygnacji – mówi. – Wpadłem w dołek psychiczny i prawdę mówiąc chciałem się poddać. Na szczęście znalazła się grupa osób, którym nie był obojętny mój los. To oni zmobilizowali mnie do działania, do walki o samego siebie. Oczywiście, nie obyło się bez strat. Gorzko wspominam sytuacje, gdy zaczęła się skracać lista przyjaciół i znajomych. Poza tym minął mój optymizm, że SM to lepsza choroba niż guz mózgu. Kiedy upadasz na ulicy lub zataczasz się, idąc, a ludzie myślą, że jesteś pijany, gdy zapominasz słów, aby nazwać zwykłe przedmioty, jeśli nie umiesz sklecić rozsądnego zdania, robisz błędy ortograficzne i literówki – zaczynasz wątpić. Choroba narzuciła Pawłowi określony tryb życia. Zanim wyjdzie z domu, musi wykonać czynności, które uzbroją go w siły na resztę dnia. Stara się panować nad chorobą, ale dobrze wie, kto w tym duecie rozdaje karty. SM wciąż jest górą – decyduje o tym, kiedy można pracować, a kiedy trzeba odpocząć, kiedy wyjść na spacer, a kiedy bezczynnie leżeć. SM w liczbach Na świecie choruje ok. 2,5 mln osób, w tym ok. 500 tys. w Europie. SM jest najczęściej spotykaną chorobą centralnego układu nerwowego występującą u młodych osób. SM jest diagnozowane między 20. a 40. rokiem życia, ale coraz częściej także u osób poniżej 18. roku życia i u dzieci (najmłodsze, u którego wykryto SM, miało kilkanaście miesięcy). Kobiety chorują częściej: na 10 osób z SM 6 stanowią kobiety. W Polsce żyje ok. 40 tys. chorych na SM (jedna osoba chora przypada na 1000 zdrowych). Co druga osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim ma SM. W Polsce ok. 75 proc. chorych przechodzi na rentę niecałe 2 lata po zdiagnozowaniu SM. Gdyby nie bliscy, dawno bym się poddał Przez dłuższy czas Paweł ukrywał przed swoim 16-letnim synem Gawłem, na co jest chory. Gdy opadał z sił, tłumaczył, że boli go kręgosłup. Ale chłopak sam doszedł prawdy. Dziś opiekuje się ojcem. A kiedy w domu nie ma Beaty, żony Pawła, szykuje posiłki, podaje herbatę. Mimo wielu domowych i mało męskich obowiązków, Gaweł sam sobie wysoko stawia poprzeczkę. Najlepszym dowodem jest świadectwo z czerwonym paskiem. – Podziwiam moją żonę i syna – wyjawia Paweł. – Nie wiem, czy w sobie znalazłbym tyle cierpliwości i determinacji, jaką oni mają. Opieka nad człowiekiem niepełnosprawnym, często uzależnionym od innych, bywa kłopotliwa, uciążliwa. Dobrze wiem, że choroba wpływa na ich życie. Z cierpliwością znoszą moje zmiany nastroju, upadki i wzloty. Bywam wściekły, niecierpliwy, humorzasty. Choroba zbliżyła nas do siebie. Teraz jesteśmy bardziej otwarci na siebie, bardziej siebie ciekawi niż dawniej. Beata wspiera mnie w każdej chwili, zawsze jest blisko, a to niezwykle cenne. Gdyby nie ona, pewnie dawno bym się poddał. Jestem niepełnosprawny, a przez to – do pewnego stopnia – cała rodzina. Mimo to bliscy nie zrezygnowali ze mnie. Paweł otwarcie przyznaje, że często się boi. Niedawno był to wprost paniczny strach przed wózkiem inwalidzkim. Dziś zastąpił go strach przed utratą wzroku, który się pogarsza. Trzeba codziennie walczyć o siebie i niezależność – Najbardziej boję się utraty samodzielności – wyznaje. – Kiedy człowiek nie może sam wykonać prostych czynności, obsłużyć się, traci godność. Zostaje odarty z intymności. Jest podporządkowany otoczeniu, jego woli, chęciom lub niechęciom. Nie wiem, jak długo będę chodził, do kiedy będę mógł pracować. W całym cywilizowanym świecie ludzie chorzy na SM żyją tak jak diabetycy. Przyjmują leki, które oddalają kolejne rzuty choroby, i są samodzielni. W Polsce jesteśmy pacjentami „nierokującymi”, czyli takimi, w których nie warto inwestować publicznych pieniędzy. Nie ma co nas leczyć, bo i tak nic z nas nie będzie. Paweł nie wstydzi się swojej choroby. Wysoko nosi głowę, ale zna osoby, które nawet przed sobą nie przyznają się do SM. – Nie jestem winny swojej choroby – mówi. – Tak się zdarzyło. Muszę to akceptować. Ale prawdą jest i to, że część społeczeństwa uważa, że choroba to kara za coś. Jak choroba ciężka, tym większe były grzechy. Z takim lepiej się nie zadawać. Nikt tego wprost nie powie, ale swoim postępowaniem daje do zrozumienia, że nie akceptuje twojej choroby, inności. Lepiej się odsunąć, by nie musieć pomagać. A przecież wystarczy być. W każdej nieuleczalnej chorobie potrzebne jest ostre spojrzenie na swoją sytuację. Jeżeli patrzy się prawdzie w oczy, jest mniej rozczarowań, cierpienia, bólu i strachu. To pozwala przygotować się na zmiany, ograniczenia, ale przede wszystkim na co dzień walczyć o siebie, o niezależność. Zbierać siły, aby każdy dzień miał sens. Co to jest stwardnienie rozsiane? To choroba centralnego układu nerwowego, na który składają się mózg i rdzeń kręgowy. Rozwija się, gdy dojdzie do uszkodzenia mieliny – substancji otulającej każde włókno nerwowe. W zdrowym organizmie mielina chroni włókna nerwowe i pomaga im przesyłać informacje w centralnym układzie nerwowym. Jeżeli ta osłonka zostanie uszkodzona, informacje docierają wolniej, są zniekształcone lub ich przekaz jest całkiem zablokowany. Nazwa SM – stwardnienie rozsiane (z łaciny sclerosis multipleks) oznacza liczne twarde ogniska powstające w centralnym układzie nerwowym. Na rozwój choroby nie ma żadnego wpływu styl życia. Nie ma też pewnych dowodów, że jest do choroba dziedziczna, aczkolwiek ostatnie badania dowodzą, że chorobę prowokuje kombinacja czynników genetycznych i środowiskowych. Mówi się także, że im dalej mieszkamy od równika, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia SM, co może potwierdzać fakt ogromnej liczby zachorowań w krajach skandynawskich. SM nie jest chorobą zakaźną. Są trzy postaci choroby: SM rzutowo-remisyjne: objawy występują przez kilka dni, tygodni lub miesięcy, a następnie częściowo lub całkowicie ustępują. Do rzutu dochodzi, gdy układ odpornościowy przypuszcza atak na kolejne włókna nerwowe w mózgu lub rdzeniu kręgowym. Rozwija się wtedy stan zapalny, który – nawet bez podawania leków – stopniowo zanika. To tzw. remisja, która może się utrzymywać kilka miesięcy, a nawet lat. Na tę postać SM cierpi ok. 20 proc. chorych. SM wtórnie postępujące rozpoznaje się, gdy po kolejnym rzucie choroby przez sześć miesięcy stan zdrowia się nie poprawia. Statystycznie u 65 proc. osób z SM rzutowo-remisyjnym średnio po 15 latach choroby rozwija się postać wtórnie postępująca. SM pierwotnie postępujące to rzadka postać choroby, która dotyka 10–15 proc. chorych, zwykle po 40. roku życia. Różni ją to, że zniszczeniu ulega tylko osłonka mielinowa w rdzeniu kręgowym. Pierwszym sygnałem są zwykle stopniowe kłopoty z poruszaniem się, często określane jako problemy z chodzeniem. To jednak nie oznacza, że nie mogą wystąpić także inne dolegliwości. Jak rozpoznać chorobę? Nie ma dwóch osób, które chorują w taki sam sposób. Nie zawsze pojawiają się wszystkie dolegliwości. Najczęściej obserwuje się: problemy czuciowe: drętwienie, cierpnięcie lub mrowienia rąk i stóp, problemy ze wzrokiem: zamazane lub podwójne widzenie, czasowa utrata zdolności widzenia w jednym oku, spowodowana zapaleniem nerwu wzrokowego, zmęczenie: przytłaczające poczucie niemocy, które powoduje, że jakakolwiek aktywność fizyczna czy umysłowa jest prawie niemożliwa, zawroty i bóle głowy, utrata siły mięśni i zręczności, problemy z utrzymaniem równowagi i koordynacją ruchów, sztywność, napięcie i skurcze w określonych grupach mięśni, problemy z jelitami i pęcherzem: nietrzymanie moczu i zaparcia, problemy poznawcze: trudności z nauką, skupieniem się nad czytanym tekstem, zapominanie, np. nazwisk, problemy z mową: urwane końcówki słów, mowa skandowana. Terapia łagodzi przebieg choroby Nie ma leków, które skutecznie leczą SM. Są jednak takie, które w istotny sposób hamują postęp choroby. To leki immunomodulujące. Ich zadaniem jest modyfikowanie pracy układu immunologicznego. Taka terapia istotnie zmniejsza liczbę zaostrzeń choroby. Podawanie leków immunomodulujących uznaje się za złoty standard w leczeniu SM, bo wczesne podjęcie leczenia pozwala chorym normalnie żyć. Niestety, w Polsce nie wszyscy chorzy mają dostęp do nowoczesnego leczenia. Aby mieć szanse na refundację kuracji interferonem, pacjent musi spełnić określone kryteria, szacowane punktami określonymi przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Kryteria te to: wiek, czas trwania choroby, dotychczasowa liczba rzutów, rodzaj objawów. Obecnie tylko ok. 8 proc. spośród wszystkich chorych na SM w Polsce jest objętych leczeniem immunomodulującym, refundowanym przez NFZ. W większości krajów Unii Europejskiej leczenie ma zapewnione ok. 30 proc chorych, a w USA ok. 45 proc. Polska plasuje się wśród krajów europejskich na przedostatnim miejscu pod względem dostępności do terapii. miesięcznik "Zdrowie"

Po wysłaniu prośby o dodanie do grupy zostaniesz poproszony przez administratora o podanie swojego związku z chorobą. Sprawdź folder z wiadomościami "Inne" oraz prośby o dodanie do kontaktów w
Stwardnienie rozsiane to przewlekła choroba ośrodkowego układu nerwowego, polegająca na nieprawidłowym przekazywaniu impulsów nerwowych Szacuje się, że choruje na nią ponad 2 mln osób na całym świecie, w Polsce - około 45 tys. To choroba ludzi młodych, atakuje głównie osoby w wieku 20 do 40 lat. Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onet Chorzy na SM – Selma Blair “Jestem niepełnosprawna. Czasami upadam. Upuszczam rzeczy. Mam problemy z pamięcią. Ale idę dalej. I śmieję się, chociaż nie wiem, co dokładnie zrobię, to postaram się zrobić wszystko, co w mojej mocy” - napisała aktorka na swoim Instagramie w październiku 2018 r. Blair zdradziła, że na stwardnienie rozsiane cierpi już prawdopodobnie od kilkunastu lat, ale długo bagatelizowała symptomy. Kiedy w końcu dowiedziała się, co jej dolega, poczuła ulgę. I was in this wardrobe fitting two days ago. And I am in the deepest gratitude. So profound, it is, I have decided to share. The brilliant costumer #Allisaswanson not only designs the pieces #harperglass will wear on this new #Netflix show , but she carefully gets my legs in my pants, pulls my tops over my head, buttons my coats and offers her shoulder to steady myself. I have #multiplesclerosis . I am in an exacerbation. By the grace of the lord, and will power and the understanding producers at Netflix , I have a job. A wonderful job. I am disabled. I fall sometimes. I drop things. My memory is foggy. And my left side is asking for directions from a broken gps. But we are doing it . And I laugh and I don’t know exactly what I will do precisely but I will do my best. Since my diagnosis at ten thirty pm on The night of August 16, I have had love and support from my friends , especially @jaime_king @sarahmgellar @realfreddieprinze @tarasubkoff . My producers #noreenhalpern who assured me that everyone has something. #chrisregina #aaronmartin and every crew member... thank you. I am in the thick of it but I hope to give some hope to others. And even to myself. You can’t get help unless you ask. It can be overwhelming in the beginning. You want to sleep. You always want to sleep. So I don’t have answers. You see, I want to sleep. But I am a forthcoming person and I want my life to be full somehow. I want to play with my son again. I want to walk down the street and ride my horse. I have MS and I am ok. But if you see me , dropping crap all over the street, feel free to help me pick it up. It takes a whole day for me alone. Thank you and may we all know good days amongst the challenges. And the biggest thanks to @elizberkley who forced me to see her brother #drjasonberkley who gave me this diagnosis after finding lesions on that mri. I have had symptoms for years but was never taken seriously until I fell down in front of him trying to sort out what I thought was a pinched nerve. I have probably had this incurable disease for 15 years at least. And I am relieved to at least know. And share. 🖤 my instagram family... you know who you are. Po tym, jak Selma Blair przyznała, że choruje na SM, dostała od fanów słowa wsparcia. Odzew, który otrzymała, sprawił, że postanowiła dzielić się w mediach społecznościowych etapami leczenia i szczerze opowiadać o swoich objawach. “Chcę dać innym nadzieję” - pisała na Instagramie. Stała się ambasadorką chorych na SM, ponieważ dzięki niej temat choroby pojawił się w mediach na całym świecie. Zobacz też: Przez 16 lat nie potrafili rozpoznać mojej choroby. Objawy? Jak się okazało, były książkowe Chorzy na SM – Ann Romney Mitt Romney i Ann Romney Żona polityka i byłego kandydata na prezydenta USA Mitta Romneya usłyszała diagnozę w 1998 roku. Do lekarza trafiła, ponieważ czuła się skrajnie wyczerpana, a jej prawa noga ciągle drętwiała. Ann miała typowe objawy stwardnienia rozsianego. W wywiadach kobieta podkreślała, że diagnoza zwaliła ją z nóg. Romney nie poddała się chorobie – stara się żyć aktywnie i cieszyć każdą chwilą. Założyła organizację, która zajmuje się finansowaniem badań nad SM i podobnymi chorobami neurologicznymi. Musisz to wiedzieć: Pierwsze objawy SM, które powinny cię zaniepokoić Chorzy na SM – Jack Osbourne Jack Osbourne, osobowość telewizyjna i syn legendy rocka Ozzy’ego Osbourne’a, dowiedział się o chorobie, gdy miał 26 lat. Zaczęło się od utraty wzroku w prawym oku, co jest jednym z pierwszych objawów stwardnienia rozsianego. Jack postanowił szerzyć wiedzę na temat SM. Założył stronę internetową, która ma pomóc osobom, które właśnie usłyszały diagnozę. Jack nie daje za wygraną i ciągle jest aktywny. Ćwiczy, zdrowo się odżywia, a kilka lat temu wziął udział w programie "Taniec z gwiazdami”. Wykorzystał taneczne show do tego, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o SM i problemach, z jakimi zmagają się na co dzień pacjenci. Chorzy na SM – Katarzyna Pawlak 58-letnia aktorka od ponad 30 lat zmaga się ze stwardnieniem rozsianym. Widzowie mogą ją kojarzyć z seriali takich jak “Prawo Agaty” czy “Na dobre i na złe”. Niestety, ze względu na stan zdrowia musiała przerwać karierę. Katarzyna Pawlak ma duże trudności z poruszaniem się, przykurcze nóg i rąk, ale też z mówieniem i wzrokiem. Stwardnienie rozsiane to choroba neurologiczna, która powoduje wiele problemów z koordynacją ruchów czy utrzymaniem równowagi. Chorzy na SM - Jamie Lynn Sigler Gwiazda serialu "Rodzina Soprano" w 2016 r. wyznała, że choruje na stwardnienie rozsiane. Diagnozę usłyszała, gdy miała zaledwie 20 lat, ale czekała aż 15 lat, aby podzielić się tą informacją z innymi. "Nie byłam gotowa, by o tym opowiedzieć aż do teraz. Chociaż minęło tyle lat, wciąż trudno mi to zaakceptować" - mówiła w wywiadzie dla magazynu "People". Jamie Lynn Sigler przyznała, że na początku była w szoku - nie chciała brać leków, myślała, że resztę życia spędzi na wózku. Z czasem pogodziła się z chorobą - dzięki dobrze dobranej terapii, chorobę można kontrolować i spowalniać jej rozwój. Podobnie jak Selma Blair, stała się ambasadorką chorych na SM. Często opowiada o schorzeniu w mediach i udziela się w organizacjach zrzeszających pacjentów. Chorzy na SM - Richard Pryor Foto: © Creative Commons Richard Pryor Richard Pryor był gwiazdą lat 80. W tym czasie był jednym z najlepiej zarabiających aktorów na świecie. Karierę zaczął jako komik, później występował w wielu filmach, takich jak "Nic nie widziałem, nic nie słyszałem", "Czyste szaleństwo", "Miliony Bewstera". W 1986 roku zdiagnozowano u niego stwardnienie rozsiane. Przez kilka lat występował dalej na ekranie, jednak choroba postępowała i z czasem musiał poruszać się na wózku inwalidzkim. Pryor zmarł w 2005 r. po trzecim zawale serca.
Na świecie, na SM cierpi 2,5 mln osób. Liczba chorych w Polsce nie jest dokładnie znana, bo brak dobrego rejestru pacjentów. Niektórzy szacują ją na 30-40 tys., inni uważają, że może sięgać nawet 60 tys. Jak podkreślił prof. Kozubski, SM jest problemem ludzi młodych, wkraczających w życie zawodowe, rodzinne, społeczne. Stwardnienie rozsiane (Sclerosis multiplex = SM) jest najczęstszą chorobą organiczną ośrodkowego układu nerwowego, nękająca zazwyczaj osoby w wieku 20-40 lat. Nie oznacza to jednak, że omija ludzi w młodszym czy też starszym wieku. Stwardnienie rozsiane jest powszechne w krajach Europy Północnej, Stanach Zjednoczonych, Południowej Afryce oraz Australii i Nowej Zelandii – prawdopodobnie z uwagi na mniejszą ilość światła naturalnego. W naszym kraju na SM choruje około 40 tysięcy osób… Etiologia choroby wieloczynnikowa, ale nie do końca jasna. Istnieją przypuszczenia, że materiał genetyczny prostych wirusów, które pozostają w ludzkim organizmie po ostrej infekcji, wpływają na mobilizację układu odpornościowego i jego patologiczną reakcję, niszczącą organizm. Stwardnienie rozsiane nie jest chorobą genetyczną. Jak dotąd, ostatecznie nie ustalono związku choroby z konkretną zmianą w genach. Jednak cały czas trwają badania, odsłaniające nowe spojrzenie na etiopatogenezę choroby. SM może występować rodzinnie: choroba ujawnia się około dziesięć razy częściej wśród krewnych osób, u których wykryto schorzenie. Reakcje odpornościowe zachodzące w organizmie w przebiegu stwardnienia rozsianego, są swego rodzaju reakcją autoalergiczną, spowodowaną przez antygeny z osłonek mielinowych komórek nerwowych. Osłonki mielinowe na skutek procesu autoimmunologicznego ulegają rozpadowi, co też określa się jako demielinizację. Jednak nie tylko one niszczeją – destrukcja obejmuje także aksony komórek nerwowych (czyli ich najdłuższe wypustki, przekazujące impulsy nerwowe), czemu towarzyszy stan zapalny. Dochodzi do interakcji między cytokinami pro i przeciwzapalnymi. Cytokiny prozapalne, to białka odpowiadające za wzniecenie reakcji zapalnych w organizmie, z kolei przeciwzapalne, działają odwrotnie. Mówi się również o niedoborze promieni słonecznych, w przyczynach stwardnienia rozsianego. Jak wiemy, są nam one potrzebne do syntezy witaminy D3 w skórze, która mimo tego że steruje gospodarką wapnia, wpływa jeszcze na przebieg reakcji odpornościowych. Oprócz tego, że wspomniana substancja może zapobiegać SM, istnieją przesłanki o tym, że może łagodzić przebieg choroby. Jednak i stanowisko w tej sprawie, nie jest do końca jednoznaczne. Jakie są objawy i postaci stwardnienia rozsianego? Do pierwszych symptomów stwardnienia rozsianego zaliczamy przede wszystkim, pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego. Jest to początkowy objaw, u przeszło co piątego chorego. Kolejnym częstym zwiastunem SM, jest oczopląs, czyli rytmiczne i niezależne od naszej woli, ruchy gałek ocznych. Dotyczy od 20 do 40% chorych. Charakterystyczne są również objawy gałkoruchowe, wynikłe z niedowładów w obrębie nerwów: okoruchowego, bloczkowego i odwodzącego. Z kolei to przekłada się na następujące objawy: niewyraźne podwójne widzenie, opadanie powieki, nieprawidłowe ustawienie gałek ocznych i niewłaściwa szerokość źrenic. Zauważa się także objawy ze strony innych nerwów czaszkowych: - nerw twarzowy (najczęściej opadanie kącika ust, niemożność zamknięcia powiek, łzawienia) - nerw przedsionkowo-ślimakowy (zawroty głowy, problemy z równowagą) - nerw trójdzielny (ból i przeczulica twarzy) W miarę postępu choroby, pojawiają się jeszcze zaburzenia mowy i połykania. Pogarsza się funkcjonowanie języka, a osłabieniu ulegają odruchy podniebienne. Dla chorych na SM, problem stanowią przede wszystkim deficyty ruchowe, wynikające z odczuwania parestezji (czucie opaczne: drętwienie, mrowienie, pieczenie, zmiany temperatury) w kończynach i tułowiu (najczęściej uczucie przebiegu prądu po kręgosłupie, po pochyleniu głowy do przodu – objaw Lhermitte’a) oraz występowania kurczowych (spastycznych) niedowładów i porażeń kończyn dolnych. Istnieje jednak nadzieja, że nawet cięższe przypadki niedowładów mogą się cofnąć. Jest jednak duże ryzyko, że ulegną one pogłębieniu, skutkując pojawieniem się bolesnych, uniemożliwiających poruszanie, przykurczów. Objawy ataksji móżdżkowej, które pojawiają się w przebiegu stwardnienia rozsianego, to drżenia zamiarowe i mowa skandowana. Drżenia zamiarowe, to występowanie mimowolnych ruchów o różnej amplitudzie, poprzedzających jakąś czynność i nasilające się podczas jej wykonywania. Drżenia te na ogół dotyczą kończyn górnych. Z kolei mowa skandowana, to zaburzenie polegające na spowolnieniu mowy, sylabicznym wypowiadaniu słów, niewłaściwym ich akcentowaniu, zacinaniu się i utracie płynności mowy. Zarówno drżenia zamiarowe, mowa skandowana, jak i oczopląs, to objawy zaliczane do triady objawów Charcota. SM dotyka także intymnych sfer człowieka. Chorzy cierpią z powodu zaburzeń funkcji zwieraczy, w postaci naglących parć na mocz, inkontynencji lub jego zatrzymania. Charakterystyczne są trudności w całkowitym opróżnianiu pęcherza i nietrzymanie moczu z przepełnienia pęcherza. Często występuje również impotencja i inne zaburzenia ze strony seksualnej. Aspekt zmian psychicznych w przebiegu SM, także jest odmienny i zależy od chorego. Jedni są przytłoczeni ciężarem choroby i prezentują objawy depresji i nerwicy, a drudzy zaś miewają wręcz euforyczny nastrój (nieadekwatny do ciężkości SM). Chorzy cierpią niejednokrotnie z powodu tzw. zespołu zmęczenia. Jest to stan osłabienia uniemożliwiający normalne funkcjonowanie, który pojawia się o różnych porach, może trwać długotrwale i nie mieć związku z natężeniem objawów SM. Charakterystyczny jest dla niego spadek formy psychicznej, obejmujący apatię, obojętność, zniechęcenie i brak sił do podejmowania jakichkolwiek działań. Do objawów towarzyszących stwardnieniu rozsianemu, należą też zaburzenia autonomiczne, manifestujące się problemami jelitowymi (naprzemienne biegunki i zaparcia), termoregulacyjnymi (zaburzenia potliwości, zimne ręce i stopy), spadkami ciśnienia i związanymi z nimi zawrotami głowy. Stwardnienie rozsiane, jest chorobą przebiegającą z rzutami i remisjami (okresami wolnymi od objawów choroby). Rzut SM, to nagłe pojawienie się objawów choroby, o różnym nasileniu, które utrudniają funkcjonowanie człowieka. Mogą się one cofnąć lub też pozostawią jakieś deficyty. Kolejne rzuty pojawiają się w różnych odstępach czasowych, a na ich wystąpienie mogą mieć wpływ różne czynniki, o których będzie mowa poniżej. Rzut stwardnienia rozsianego, może jednak skutkować trwałym inwalidztwem lub też, w bardzo rzadkich przypadkach, przyczynić się do zgonu. U dzieci młodszych, także istnieje ryzyko manifestacji objawów SM. Mogą być one bardzo odmienne. Charakterystyczny jest ostry początek choroby, a objawy przypominają rozsiane zapalenie mózgu (bóle głowy, gorączka, zmiany w osobowości, znaczne osłabienie, objawy oponowe np. sztywność karku, nadwrażliwość na bodźce słuchowe). Przebieg choroby także cechuje występowanie rzutów i remisji. Stwierdzenie stwardnienia rozsianego w późnym wieku, powinno być przemyślane i podparte badaniami. Objawy są podobne do wcześniej opisanych, ale w tej grupie ludzi, w przebiegu choroby zauważa się zaburzenia psychiczne, z urojeniami i depresją. Przebieg SM u osób starszych na ogół charakteryzuje powolne i stałe pogarszanie się stanu chorego. Z uwagi na występowanie rzutów i różnych objawów z nimi związanymi, wyodrębniono następujące postaci stwardnienia rozsianego: - mózgowo-rdzeniową, rozsianą (objawy ze strony, wymienionych wcześniej, nerwów czaszkowych, móżdżku, niedowład kończyn dolnych, zaburzenia funkcji zwieraczy) - rdzeniową, paraparetyczną (występuje niedowład kończyn dolnych) - móżdżkową (w których zauważa się triadę Charcota, zaburzenia chodu i niezborność ruchową) - hemiparetyczną (charakterystyczny niedowład połowiczy, obejmujący kończynę górną i dolną, po jednej stronie) Rozpatrując przebieg rzutów stwardnienia rozsianego, wyodrębniono postacie: - łagodną (występuje najrzadziej; subtelne i ustępujące objawy czuciowe) - zaostrzająco-zwalniajacą (występuje najczęściej; charakterystyczne są rzuty) - przewlekle-postępującą (występuje rzadko; powolne i stałe pogorszanie się stanu zdrowia) Istnieje też kliniczny podział przebiegu choroby, na cztery typy:- postać rzutowo-remisyjną (występują rzuty choroby, z całkowitym lub częściowym powrotem do normy, remisja bez progresji choroby)- postać pierwotnie postępującą (rozwój SM z okresami stabilizacji lub czasową, nieznaczna poprawą stanu zdrowia)- postać wtórnie postępującą (pogłębienie się choroby po okresie rzutowo-remisyjnym; występowanie okazjonalne rzutów i niedużych remisji/stabilizacji)- postać postępująco-rzutowa (mocne rzuty, progresja objawów, także w okresach między zaostrzeniami) Jakie czynniki wyzwalają objawy SM? Do czynników wpływających na wystąpienie rzutu lub nasilenie się objawów, w szczególności zaliczamyinfekcje wirusowe, okres połogu, silny stres, intensywne treningi fizyczne, upały i gorączkę. Za czynnik wyzwalający potęgowanie symptomów, uważa się także szczepienia ochronne, ale podkreśla się fakt, że ryzyko rzutu np. po szczepieniu przeciw grypie, jest podobne do normalnego przebiegu tej infekcji. Jak diagnozujemy chorobę? Dla postawienia trafnej diagnozy, konieczne jest zebranie dokładnego wywiadu chorobowego wykonanie rzetelnego badania neurologicznego oraz innych, takich jak obrazowe, laboratoryjne i elektrofizjologiczne. Z badań obrazowych, zleca się wykonanie tomografii komputerowej (TK, CT) głowy i obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego (MR, MRI). W badaniach tych uwidaczniane są zmiany w obrębie mózgu oraz ogniska chorobowe. W razie niejasności, wykonuje się punkcję lędźwiową, pobiera płyn mózgowo-rdzeniowy i oddaje do analiz laboratoryjnych. O chorobie sygnalizuje obecność przeciwciał oligoklonalnych w płynie oraz/lub podwyższenie wartości wskaźnika immunoglobulin IgG. W badaniu izoelektroogniskowania, widoczny jest obraz prążków oligoklonalnych w płynie mózgowo-rdzeniowym. Do badań elektrofizjologicznych, pomocnych w diagnostyce SM, należy VEP, czyli badanie wzrokowych potencjałów wywołanych, BAEP – pniowe słuchowe potencjały wywołane oraz SSEP – somatosensoryczne potencjały wywołane. Zmiany świadczą o uszkodzeniach w badanych drogach zmysłowych, a występują u większości chorych. W procesie diagnostycznym wykorzystuje się również kryteria Mc Donalda. Zatem, aby stwierdzić u osoby stwardnienie rozsiane, mszą wystąpić: - trzy, z czterech poniższych symptomów: 1. Istnienie jednego ogniska w obrazie rezonansu magnetycznego, które wykazuje wzmocnienie na skutek działania gadoliny lub dziewięciu ognisk, gdy brak Istnienie przynajmniej jednego ogniska podnamiotowego (okolica obejmująca móżdżek i pień mózgu).3. Istnienie przynajmniej jednego ogniska Istnienie przynajmniej trzech ognisk okołokomorowego. Z jakimi innymi chorobami różnicujemy SM? Pewne schorzenia mogą prezentować podobne objawy do stwardnienia rozsianego. Choroby, z którymi należy je różnicować, to: - guzy i inne patologie rdzenia kręgowego - uszkodzenie nerwów czaszkowych - zmiany naczyniowe w mózgu - guzy mózgu i tylnej jamy czaszki - sarkoidoza, borelioza, kiła, kolagenozy - zaburzenia psychiczne (nerwicowe, hipochondria) Jaki wpływ ma występowanie stwardnienia rozsianego na ciążę? Podczas ciąży wyraźnie maleje częstość występowania rzutów SM, ale znowu sama ciąża, zwiększa ryzyko wcześniejszego pojawienia się objawów choroby. Nie wykazano związku miedzy zaostrzeniem choroby, a stosowaniem antykoncepcji hormonalnej, fazą cyklu miesiączkowego, czy też poronieniami płodów. Źródła:Prusiński A., Neurologia praktyczna, PZWL, Warszawa 2001Jaracz K., Kozubski W., Pielęgniarstwo neurologiczne podręcznik dla studiów medycznych, PZWL, Warszawa 2008Palasiak W., Stwardnienie rozsiane – nowe tendencje terapeutyczne, [w:] Przewodnik Lekarza 9/2007, wyd. TermediaBartosik-Psujek H., Stelmasiak Z., Artykuł poglądowy: Stwardnienie rozsiane – trudne odpowiedzi na proste pytania, [w:] Neurologia i Neurochirurgia Polska 5/2006, wyd. TermediaDworzańska E., Mitosek-Szewczyk K., Stelmasiak K., Artykuł poglądowy: Zespół zmęczenia w stwardnieniu rozsianym, Neurologia i Neurochirurgia Polska 1/2009; wyd. Termedia
Ludwina – przyjaciółka ludzi, patronka niepełnosprawnych, ich opiekunów, przewlekle chorych i zmagających się ze stwardnieniem rozsianym (SM). Święta Ludwina z Schiedam jest najprawdopodobniej jedną z pierwszych potwierdzonych osób, które kilka wieków temu zachorowały na stwardnienie rozsiane (SM).
\n\n\n \n \nblogi ludzi chorych na sm
Zielony krzyż wyraża nieopisane cierpienia krzyżowe ludzi tzw. psychicznie chorych, ponieważ oni cierpią najbardziej przez duchy nieczyste, nadzieję tam, gdzie nie czuć nadziei na zbawienie. Najcięższy stan diabelski mają ludzie ze stwierdzoną tzw. Schizofrenią i to jest największe cierpienie niewinnych ludzi chorych przez demony!
Od społeczności osób chorych na SM. Społeczność z SM jest bardzo aktywna nie tylko online, ale także w prawdziwym życiu. Wiedząc o tym, jak korzystne mogą być ćwiczenia dla ich ogólnego stanu zdrowia i dobrego samopoczucia, są zainteresowani utrzymywaniem szczytowej formy. Poniżej podano kilka przykładów aktywnego życia z SM.
Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych. Stąd, jak zauważa, nieustanne wysiłki podejmowane przez Kościół w celu lepszego koordynowania pomocy ludziom chorym i zapewnienia im godnej opieki na całym świecie. Temu m.in. służy rozpoczęta dziś w Rzymie międzynarodowa konferencja, którą zorganizowała kierowana przez abp. Zimowskiego
77 proc. badanych osób chorych na SM zapytanych, co ogólnie myślą o swoim życiu, stwierdziło, że są "zadowoleni" lub nawet "zachwyceni". Jednocześnie, co było do przewidzenia, osoby te wyrażały się gorzej o swojej kondycji fizycznej, witalności oraz ogólnym stanie zdrowia. Badaczy zadziwił fakt, że osoby chore i zdrowe w W samej Polsce — 350 tys., na całym świecie — nawet 21 mln. Choruje się dwa, sześć, 10, czasem nawet 20 lat. To dekady cierpienia chorych, ale i ich bliskich, którzy bardzo chcą pomóc, ale nie zawsze mogą i wiedzą jak. Państwo im w tym nie pomaga. Uzyskanie wsparcia "to droga przez mękę i «na czuja»". Plan alzheimerowski, który mógłby pomóc to usystematyzować, od lat
W ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy działaczom i członkom Brzeskiego Stowarzyszenia Chorych na SM udało się zmienić zrujnowany budynek po byłej przychodni kolejowej przy ul. 1-go Maja, w piękny obiekt. W budynku urządzono nie tylko pomieszczenia dla stowarzyszenia, ale przede wszystkim dla jego głównej działalności-Warsztatów Terapii Zajęciowej. Z pomocą sponsorów, ludzi
wiele osób jest przekonanych, ze SM jest chorobą psychiczną, weneryczną; 63% dorosłych Polaków twierdzi, że nie zetknęło się z osobą chorą na stwardnienie rozsiane; tymczasem co druga dorosła osoba na wózku inwalidzkim jest chora na SM; w Polsce choruje według szacunków Ministerstwa Zdrowia 30 000 ludzi, a według danych PTSR
Ból jest uznawany za najgorszy objaw SM przez 32% chorych, a 23% pacjentów podaje ból jako pierwszy objaw tej choroby [5, 13, 14]. Ból u chorych na stwardnienie rozsiane. Ból u chorych na SM jest najczęściej następstwem uszkodzenia układu nerwowego przez podstawowy proces chorobowy.

Serdecznie zapraszamy wszystkich podopiecznych Fundacji na wycieczkę do Częstochowy z okazji Światowego Dnia Chorych - 11.02.2023 r. Zapisy telefonicznie: 12 430-07-58 / 661-709-005 lub mailowo: biuro@fundacja-sm.org

C2XIv.